Wyprawy do Uzbekistanu – poznaj naszą ofertę!
Wycieczki do Uzbekistanu – wycieczki do Samarkandy, Buchary i… -czego tam doświadczysz?
- poznasz magiczne miasta na Jedwabnym Szlaku: Samarkandę, Chiwę i Bucharę
- zobaczysz pozostałości po jednym z największych jezior świata – Aralu
- zrobisz zakupy na oszałamiających orientalnych bazarach
Dlaczego warto jechać na wycieczki do Uzbekistanu? Przecież jest Turcja, jest Grecja… Tunezja, Egipt czy Kanary dopełniają listy miejsc, w których wypoczniemy nad ciepłym, lazurowym morzem, skosztujemy miejscowej kuchni, jakiś rybek, owoców morza czy sałatek. A Uzbekistan? Gdzieś w środku Azji, daleko stąd, pustynie. A co zwiedzać w Uzbekistanie? Pewnie coś się znajdzie, ale dokładnie nie wiemy co… Być może gdzieś po głowie kołacze nam Szlak Jedwabny, być może słyszeliśmy o Samarkandzie czy Bucharze. Może znamy również historię urodzonej w Urgenczu Anny German. Ale zapewne niewiele więcej. Dziś przekonamy Was, że wycieczki do Uzbekistanu to wspaniały pomysł dla wszystkich szukających prawdziwej podróży i przygody. No to w drogę!

Niesamowity Szlak Jedwabny
O tej niewiarygodnej drodze handlowej (ale również trasie wymiany myśli, ludzi, idei…) można by napisać wiele. Dość powiedzieć, że szlak, rozpoczynający się w chińskim Xi’anie prowadził przez najbogatsze do dziś uzbeckie miasta. I, co ważne, to właśnie istnienie Szlaku dało miastom dzisiejszego Uzbekistanu ogromny przyczynek do rozwoju. Gdyby nie handel między Wschodem i Zschodem nie moglibyśmy dziś podziwiać niesamowitych meczetów, medres, mozaik czy kopuł rozsianych po najważniejszych miastach Uzbekistanu.
Gdyby nie bogactwo przywiezione tu (często: dosłownie) przez kupców z Europy, Bliskiego Wschodu czy Chin, nie byłoby takich uzbeckich perełek, jak Cytadela w Bucharze czy ogromny kompleks funeralny Szach-i-Zinda w sercu Samarkandy. Nie powstałyby przepotężne mury chroniące bogactw Chiwy, nie byłoby Pałacu Chanów w Kokandzie. Być może nie narodziłaby się również tradycja jedwabnicza, aktywna w kilku miejscach po dziś dzień.
Spacerując po uzbeckich miastach niejednokrotnie natkniemy się na wspaniałe meczety, muzułmańskie mauzolea czy medresy – koraniczne szkoły. Pamiętać musimy, że również islam (który wywarł ogromny wpływ na wygląd uzbeckich miast) dotarł tutaj wraz z kupcami wędrującymi Jedwabnym Szlakiem.
Wycieczki do Uzbekistanu – spójrz pustyni w głąb
Dla wielu z nas pustynia nie jest tym, o czym najbardziej myślimy podczas podróży. A jeśli nawet chcemy zobaczyć pustynię, to marzymy raczej o karawanach wielbłądów wędrujących po pofalowanym morzu piasków. W Uzbekistanie nie ma piaszczystych fal, wielbłądy spotkamy tylko miejscami, a zamiast na dromaderze pojedziemy… No właśnie: Uzbekistan to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie pustynię przemierza się pociągiem. I to nie jakimś specjalnym, turystycznym, za miliony monet. Wystarczy wsiąść do regularnego, codziennego pociągu, w którym będziemy mogli obserwować podróżnicze życie Uzbeków czy zamienić z nimi kilka słów. Co ważne – będzie czas obserwować pustynię przez kilka dobrych godzin. Uzbekistan to kraj niemały, niemal półtora raza większy od Polski. Odległości między miastami (a tym samym czas jazdy) są spore.
Niezwykle ciekawie zapowiada się podróż w zachodniej części kraju, na zachód od Urgenczu. Tutaj tory położono pomiędzy egzotycznie i orientalnie brzmiącymi nazwami: Kyzył-Kum i Kara-Kum. To – odpowiednio – czerwone i czarne piaski. Pociąg raz po raz przekracza granicę pomiędzy czerwoną i szaro-grafitową pustynią. Nie jest to może taka czerwień, jak na pustyniach Jordanii, ale z pewnością widać (szczególnie w pełnym słońcu) różnice w kolorze piasku.

Poznaj Uzbeków!
Każda prawdziwa podróż to nie tylko kolejne odwiedzane miejsca, zwiedzone zamki, mury, klasztory czy punkty widokowe. Podróż, w tym także nasze wyprawy do Uzbekistanu, to również (przede wszystkim?) spotkania z ludźmi. W Uzbekistanie jest to łatwe: znacząca większość osób, jakie napotkamy na naszym podróżniczym szlaku, posługuje się całkiem dobrze językiem rosyjskim. Co ważne: Uzbecy są ciekawi Polski, w sporej części wiedzą, gdzie ona leży, znają zarówno jej dawne dzieje, jak i współczesność. Starsi często pochwalą się przed nami służbą w Armii Czerwonej w Legnicy czy Żaganiu, nieco młodsi wspomną o polskich bazarach, na których handlowali na przełomie tysiącleci.



Często rozmowa z Uzbekami zejdzie na Annę German – warto przed wyjazdem krótko poznać jej dzieje. Pewnie wielu miejscowych wspomni Daniela Olbrychskiego czy Barbarę Burską. Może wspólnie pośmiejemy się z przygód Wilka i Zająca albo odśpiewamy (każdy w swoim języku) Deszcze Niespokojne.
Na pewno nie raz uda nam się skosztować miejscowych specjałów, przekąsek, owoców czy soków „prosto od Uzbeka”. Podróżując (tak, znów o tego wracamy!) uzbeckimi pociągami poznamy koloryt dworców, typowo orientalną magię poczekalni czy też smaki i zapachy środkowoazjatyckiego Warsu. Słowem – okazji do poznania miejscowej ludności będzie naprawdę sporo. Powinniśmy tu jeszcze wspomnieć o specjałach uzbeckiej kuchni, oferowanych przez miejscowe czajchany, knajpki czy lepsze restauracje. Powinniśmy napisać o magii targowisk, które muszą się znaleźć w programie każdej wycieczki do Uzbekistanu. Ale o tych tematach napiszemy osobno. Pozostańcie z nami, a na pewno dowiecie się więcej o tym magicznym kraju!


