Sprawdź nasze wycieczki do Gruzji
Zwiedzanie Gruzji – czym zaskoczy Cię Mtscheta?
- pamiętaj, że to pierwsza stolica kraju, oddalona o zaledwie 20 km od obecnej
- to tutaj odbył się chrzest Gruzji, już w IV wieku!
- znajdziesz tu niesamowite zabytki, których dzieje sięgają 1500 lat
Zabytki o dziejach sięgających ponad półtora tysiąca lat, miejsce chrztu i dawna stolica Gruzji, artefakty sprzed dwóch tysięcy lat, niesamowite freski… A do tego jeszcze bogactwo knajpek, miejsc degustacji wina oraz oszałamiające widoki na coraz to wyższe góry w okolicy. To wszystko znajdziemy w niewielkim, choć znanym i historycznym miasteczku Mccheta, dosłownie 20 kilometrów od stołecznego Tbilisi. Zdecydowanie zwiedzanie Gruzji bez wizyta w dawnej gruzińskiej stolicy nie jest pełne, tu trzeba być!

Zacznijmy od Życiodajnej Kolumny
Jakkolwiek dziwnie nie brzmiałaby ta nazwa, to tak właśnie nazywa się najważniejsza świątynia miasta, a według niektórych – również kraju. Wprawdzie dzisiejszy, potężny i otoczony murami, budynek liczy sobie „zaledwie” tysiąc lat, to pierwszy kościół stał tutaj siedemset lat wcześniej. Z niego nie zachowało się niemal nic, można natomiast obok cerkwi dostrzec ślady drugiego kościoła, młodszego od pierwotnego o dwa stulecia.
Budowniczy obecnego chramu, niejaki Arsukidze, został (oczywiście po ukończeniu wszystkich prac) oślepiony na zlecenie zarówno króla Gruzji, jak i patriarchy. Chodziło o to, aby nie był w stanie postawić nic równie pięknego, jak Sweti Cchoweli. I faktycznie: wnętrza kościoła szokują bogactwem, malowidłami i ogólną harmonią. Ale, co jeszcze ważniejsze, świątynia była świadkiem wielu ważnych wydarzeń państwowych i cerkiewnych. To tutaj pochowanych jest dwóch władców Gruzji (jeden z V wieku, drugi z XVIII), to również tutaj, w IV wieku, miało dojść do chrztu Gruzji.
Ale bodaj najważniejszym miejscem jest podbudowa jednej z kolumn, według tradycji tej, na której znajdziemy liczne freski przedstawiające chrzest Gruzji. Mówi się, że to właśnie w tym miejscu spoczywa szata Chrystusa, którą w I wieku miejscowi Żydzi (!) przetransportowali z Jerozolimy właśnie do środkowej Gruzji.

Zwiedzanie Gruzji – spójrzmy z góry na Mcchetę
O ile w ścisłym centrum, we wspomniane wyżej cerkwi, są wszyscy, o tyle do położonego na wzgórzu klasztoru Dżwari docierają już tylko niektórzy. Z jednej strony szkoda, a z drugiej… Może to i lepiej? Gdyby każda wycieczka do Gruzji dojechała na to wspaniałe wzgórze nad Mcchetą, zrobiłoby się tam naprawdę tłoczno! A przyjechać na wzniesienie naprawdę warto – i to z dwóch powodów. Na pewno dla oszałamiającej panoramy Mcchety i okolic. Jeśli pogoda dopisze, zobaczycie stąd już nie tylko góry wokół pierwszej stolicy, ale też nieco wyższe wzniesienia Kaukazu. Wielkie wrażenie robi też ujście Aragwi (która zbiera wodę właśnie z południowych zboczy tych wielkich gór) z Mtkvari, główną rzeką Gruzji.
Ale drugim powodem, dla których zwiedzanie Gruzji powinno zawierać również Dżwari jest kościół św. Krzyża (po gruzińsku to właśnie Dżwari). Niewielka i niezwykle surowa świątynka liczy sobie ok. 1500 lat. Ale, co ważniejsze, jest jedną z nielicznych świątyń na całym świecie, która tak wiele stuleci przetrwała bez istotnej przebudowy! Zatem dziś oglądamy ją taką, jaką widzieli ją dawni Gruzini półtora milenium temu. To właśnie było głównym argumentem, aby Dżwari (podobnie, jak śródmiejską Sweti Cchoweli) wpisania na prestiżową listę UNESCO.
Skosztuj wina i innych przysmaków
Trudno wyobrazić sobie wycieczki do Gruzji bez wina. Oraz bez innych smakołyków, oferowanych przez tamtejszą kuchnię. Jeśli już nasycicie się historią, freskami i widokami, warto też nasycić żołądek tym wszystkim, co oferuje kuchnia Gruzji. Wokół Sweti Cchoweli, na szczęście już poza jej murami, rozsiadły się liczne stragany czy też niewielkie knajpki oferujące gruzińskie przysmaki czy napoje. Oraz, niestety (jak to w podobnych miejscach) jest tu również rzesza straganów proponujących rozmaite pamiątki. Zapewne wiele z nich dotarło tutaj nie z gruzińskich warsztatów, ale z Dalekiego Wschodu. Cóż, prawo miejsca…



Nie zmienia to faktu, że zwiedzanie Gruzji bez wychylenia czasem szklaneczki wina to już nie to samo. A jeśli burzy Was (a może!) fakt, że robi się w miejscu tak historycznym… Cóż, pamiętajmy, że jesteśmy tu formalnie już za murami świątyni (wewnątrz picie wina jest zakazane), a gvino tetri oferują nam sami Gruzini.
Mamy nadzieję, że zachęciliśmy Was do przyjazdu do Mcchety. Nasze wycieczki do Gruzji zawsze odwiedzają to magiczne miejsce. Liczymy, że również Wam się spodoba!


