Wycieczki do Lizbony – polećmy tam razem!
Warszawa-Chopin
Poznań
Wrocław
Kraków
Wszystkich terminów:11
Najbliższy wyjazd:
25.07.2026 – 01.08.2026
Warszawa-Chopin
Katowice
Gdańsk
Wszystkich terminów:2
Najbliższy wyjazd:
06.09.2026 – 13.09.2026
Jakich słodkości spróbować w Portugalii?
- na Twoim talerzu muszą znaleźć się pasteis de nata – warto ich skosztować w lizbońskim Belem
- Pao de Deus – chleb bogów. Chyba naprawdę jest boski, gdyż z… kokosem
- miękkie jajka – poza wyglądem – nie mają wiele wspólnego z jajkami. A robi się je… poczytajcie, z czego!
Lokalne potrawy, napoje czy też zwyczaje dotyczące posiłków to niezwykle ważna część każdej podróży. Nie inaczej jest w przypadku każdej wycieczki do Portugalii. Przecież trzeba skosztować miejscowych ryb (w szczególności kilku wariantów słynnego portugalskiego dorsza!), popić to wszystko lokalnym winem czy też portugalską herbatą z Azorów. Ale właśnie – czy czegoś nie brakuje? Wszak dobry obiad (czy też kolacja) powinien zakończyć się… no właśnie: deserem! Jakie są zatem desery portugalskie? Co słodkiego zjemy po posiłku lub przekąsimy w ciągu dnia?

Pasteis de nata
Każdy z Was, kto podczas wycieczki do Lizbony odwiedził tamtejszą dzielnicę Belem, na pewno kojarzy wspaniałe babeczki budyniowe serwowane przez jedną z tamtejszych cukierni. Babeczki serwowane w tym jednym miejscu nazywane są: pasteis de Belem. A ten sam deser, prawdziwa perła, jaką serwuje kuchnia Portugalii, w reszcie kraju nazywa się po prostu: pasteis de nata. Samo pastel to niewielka tarteletka z ciasta francuskiego. W jej wnętrzu znajdziemy smakowitą masę podobną do budyniu, składającą się z żółtek, cukru i mleka.
Oczywiście każdy, kto degustował te wspaniałości podczas wycieczki do Portugalii, wie, że pasteis najlepiej jeść ciepłe, posypane cynamonem. To wersja klasyczna, ale sporo osób zamienia cynamon na zwykły cukier puder. Ciastka są relatywnie niewielkie – dlatego wielu łasuchów (w tym równieżź autor tych słów) zjada je niemalże „na raz”. Osoby o mniejszym apetycie zjadają pastel na kilka chapsów. Z kolei prawdziwi ciastkowi koneserzy najpierw wyjadają łyżeczką masę żółtkową, a dopiero na koniec – chrupiącą tarteletkę.

Desery portugalskie – spróbuj Chleba Bogów
Pao de Deus – to rzeczywista nazwa tego deseru, którą tłumaczy się dosłownie jako „Chleb Boga” Lub „…bogów”. To niewielka, okrągła drożdżówka (istotnie mniejsza od polskich). Jest ona pokryta kruszonką, ale nie byle jaką! To nie (z całym szacunkiem) polska drożdżówa, gdzie kruszonka to mało, mąka i cukier. Tutaj dodaje się jedną wspaniałą rzecz: masę kokosową. A jeśli nadal mało Wam kalorii, to całość jest posypana cukrem pudrem.
Miękkie jajka – mające z jajkami niewiele wspólnego…
…może poza kształtem i układem: białe z zewnątrz, a żółte w środku. Ovos moles to również zdobywca miejsca na podium w kategorii: Desery portugalskie. To klasyczny deser z miasta Aveiro, na północy kraju, słynącego z urokliwych kanałów i łodzi. Aby stworzyć ten cud kuchni portugalskiej potrzeba ciasta opłatkowego oraz niezwykle słodkiego nadzienia, jak żywo przypominającego swojski kogel-mogel. Jeśli Wasza wycieczka do Portugalii zawiedzie Was na północ, nawet nie do samego Aveiro, ale choćby do znacznie bardziej znanego Porto, koniecznie skosztujcie tego wyrobu!
Portugalskie muffinki, czyli Bolo de arroz
To dość wysoka muffinka, zwykła, bez dodatków. Dlaczego zatem o niej piszemy? Czy kuchnia Portugalii powinna być dumna z tego deseru?
I tak, i nie – z jednej strony to naprawdę zwykła muffinka, nie wyróżniająca się spośród innych podobnych deserów w Europie. Z drugiej strony – to jeden z niewielu deserów o rozsądnym poziomie słodkości. Kto już był kilka razy w Portugalii i kosztował tutejszych słodkości, na pewno wie, że portugalskie desery są rzeczywiście bardzo słodkie. A bolo – tak zwyczajie, w sam raz, dla każdego.



Bolo de arroz to (po przetłumaczeniu): ciasto ryżowe. Czy zatem naprawdę jest z ryżu? Nie, chociaż w dawnych wiekach do wypieku bolos używano mąki ryżowej. Współcześni cukiernicy przestawili się już na mąkę pszenną, ale nazwa (jak to często bywa) pozostała.
Jeśli już zgłodnieliście i biegniecie do najbliższej cukierni, spieszymy jeszcze z jedną radą. W wielu miejscach portugalscy kelnerzy mają zwyczaj przynieść Wam do stołu najpierw zamówione słodkie, a potem herbatę czy kawę. My, w Polsce, mamy raczej zwyczaj popijać ciastko ciepłym napojem. Dlatego warto poprosić kelnera o to, aby przyniósł Wam deser oraz kawę lub herbatę jednocześnie.
OK, ja również zgłodniałem. Dlatego Was opuszczam i czem prędzej biegnę do cukierni!
Sprawdź nasze wyjazdy do Portugalii!
Warszawa-Chopin
Poznań
Wrocław
Kraków
Wszystkich terminów:11
Najbliższy wyjazd:
25.07.2026 – 01.08.2026
Warszawa-Chopin
Katowice
Gdańsk
Wszystkich terminów:2
Najbliższy wyjazd:
06.09.2026 – 13.09.2026


